BALUMA,
Moje Konto  |  Koszyk koszyk  |  Zamówienie
ZNAJDŹ PRODUKT:

Wyszukiwanie zaawansowane

Email: info@baluma.pl
Tel.: +48 515 717 997
PN-PT – 9:00-17:00, SB – 09:00-16:00
O nas Rowery Ramy Koła Części Współpraca B2B BLOG
jQuery Carousel

Rower używany – to nie jest dobra okazja.

rower ostre kołoZ kupnem roweru używanego jest trochę jak z zakupem używanego samochodu. Niby wszystko sprawne, a i tak z dużym prawdopodobieństwem za chwilę pojawią się jakieś koszty. Nie oszukujmy się, ale ze stanem technicznym rowerów jest jeszcze gorzej niż z samochodami. O ile w samochodzie przechodzimy co roku przegląd i mechanik pobieżnie sprawdza stan techniczny samochodu czy nawet nasłuchamy się jak wszyscy dookoła mówią nam “wymieniaj często olej w samochodzie by przedłużyć jego żywotność”, o tyle o rowery mało kto dba. A przypominamy o rowerze już w sytuacjach skrajnych typu: łańcuch mi spada - nie mogę jechać, pedał mi odpadł, kierownica mi ‘lata’ - nie mogę skręcać. Hamulec nie hamuje, itd. itp.

rower single speedPomijając mała garstkę rowerowych zapaleńców, którzy wiedzą jak dbać o rower (tzn. przynajmniej wymieniać łańcuch w odpowiednim momencie, używać odpowiednio smarów do napędu czy trzymać właściwe ciśnienie w oponach) to zakres czynności serwisowych i konserwacyjnych przeciętnego kowalskiego ogranicza się do napompowania opony gdy już czuje że jest totalny ‘flak’.

Nie bez przyczyny mała świadomość właściwego dbania o rower przeciętnego Polaka ( skądinąd z roku na rok ta świadomość na szczęście wzrasta) przekłada się na stan techniczny rowerów na rynku wtórnym (pomijając nieliczne przypadki rowerów powystawowych, testowych czy niejeżdzonych z powodu braku czasu) to zdecydowana większość rowerów na rynku jest sprzedawana, gdy pojawiają się pierwsze symptomy mocnego zużycia napędu czy układu hamulcowego.

rower na zamówienieNa pierwszy rzut oka nawet tak poważne zaniedbania jak zużyty napęd mogą być niezauważalne. Przecież przerzutki się zmieniają, więc wszystko jest ok. A już przy pierwszym podjeździe gdy generowana obciążenie na napęd wzrasta pojawia się tzw. przeskakujący łańcuch lub okazuje się, że przerzutka już tyle razy przy upadku uderzała o ziemię i jest tak wykrzywiona ze nie da się z nią nic zrobić. To samo z układem hamulcowym. Może się wydawać, że wszystko ok, nawet klocki hamulcowe mogą być nowe, a mało kto wymienia linki i pancerze, które zazwyczaj są tak połamane i przerdzewiałe, że taki układ hamulcowy jest mało płynny w swym działaniu.

Powyżej opisałem przypadki które będą generowały dość duże koszty tuż po zakupie.  Lecz nie są jakieś straszne. Wymiana całkowita napędu czy regeneracja układu hamulcowego są to normalne czynności serwisowe. Ale z tyłu głowy nasuwa się pytanie czy już nie lepiej trochę dopłacić i kupić sobie całkowicie nowy rower?

Najgorszy (powszechny) scenariusz jest jednak taki, że kupując rower używany możemy wejść na większą ‘minę’. O ile niesprawne i zużyte układy napędowe są łatwe do zdiagnozowania (i bardzo łatwo możemy je sami wychwycić) o tyle są pewne newralgiczne miejsca, które wykluczają w ogóle rower z możliwości serwisu. Są to np. zapieczone stery, suporty czy sztyce. Często używane ramy są sprzedawane właśnie z tymi elementami - dla mało wprawionych kupujących zdają się być okazją, ponieważ do ramy mamy dołączone w gratisie któreś z tych części. Natomiast tak naprawdę poprzedni właściciel nie mógł ich wyjąć / wykręcić co oznacza że rama nie nadaje się do użytku. Ale skoro niektóre np. klasyczne stalowe ramy są dużo warte postanowili pozbyć się problemu, niech ktoś inny się martwi. 

siodełko brooksPodsumowując. Nie jestem żadnym przeciwnikiem starych rowerów. W żadnym wypadku. Sam jestem miłośnikiem starych retro szosówek i zaczynając zabawę z rowerami dla zabawy rozbierałem je na części pierwsze po czym je ponownie składałem. Chodzi mi tylko o podkreślenie faktu, że bez specjalnej wiedzy lub osoby która się zna na rowerach nie podejmowałbym się zakupu używanego roweru. Wolałbym dopłacić dość dużo i wiedzieć po prostu na czym jeżdżę. Kupując używany rower np. starą retroszosówkę nastawiałbym się na bardzo duże koszty renowacji (sam jako niedoświadczony mechanik kupowałem takie rowery za małe kwoty i myślałem że zainwestuje w nie 200 -300 zł i będą hulały jak nowe po czym okazywało się po drodze wiele rzeczy i rachunek za same części wynosił blisko 1000 zł ), Ponieważ rzeczy używanej nigdy nie będziemy do końca pewni.

autor: Łukasz Szczęsny
Regulamin
RODO
Dostawa i płatność
Dane kontaktowe
email: info@baluma.pl
kom: +48 515 717 997
Sledź nas: